Dlaczego muzułmanie modlą sie przodem do Mekki?

Dlaczego muzułmanie modlą sie przodem do Mekki?

Zanim Mahomet, twórca jednej z najpotężniejszych religii świata, zmienił na zawsze bieg historii i obraz kultury Bliskiego Wschodu, Półwysep Arabski w większości był pustynią. W jego centrum i części północnej koczowały pasterskie plemiona arabskie, nazywające się „synami pustyni”, na zachodzie i południu – rozwijały się spokojnie osady rolnicze. Arabia nie była więc jednolitym organizmem państwowym, miasta żyły od siebie niezależnie, z zachodu kształtowały je wpływy chrześcijańskie, ze wschodu – perskie.

Arabom brakowało wspólnej, silnej, zwartej religii. Nie można jednak powiedzieć, że poszczególne grupy miały wierzenia zupełnie od siebie niezależne. Kontakty handlowe sprawiły, że klimat wierzeń blisko spokrewniony był z tym, co propagowała religia judeochrześcijańska. Przede wszystkim zaś, w Mekce, mieście znajdującym się na karawanowym trakcie prowadzącym na południe Półwyspu, w świątyni zwanej Kaaba, znajdował się Czarny Kamień, czczony przez Arabów od niepamiętnych czasów.

Źródło: www.klingenburg.pl

Z Czarnym Kamieniem związane były różne wierzenia. Z jednej strony, podczas podróży handlowych, wędrowcy zatrzymywali się w świątyni, aby przy Kamieniu modlić się do swego lokalnego bóstwa plemiennego lub lokalnego dżina. Z drugiej strony, głównie na skutek wpływów monoteistycznego judaizmu, zaczęto czcić przy kamieniu boga o imieniu Hubal, uznanego jednak nie tyle za jedynego boga, co za boga Mekki.

Później dopiero, kiedy zaczęły pojawiać się wśród Arabów rozpropagowane przez chrześcijan i wyznawców judaizmu historie o tym, jakby kamień z Kaaby leżał pierwotnie u bram raju, a stamtąd zabrał go Archanioł Gabriel i podarował Abrahamowi, zbiorowa wyobraźnia arabska zaczęła się kształtować w duchu monoteistycznym. Miejscem szczególnym w sposób naturalny stała się zaś Mekka.

Mahomet urodził się w Mekce w roku 570. Wędrował z kupieckimi karawanami, co umożliwiło mu liczne kontakty z religiami monoteistycznymi. Gdy ożenił się w bogatą wdową, mógł poświęcić się rozmyślaniom, kontemplacji i „przetwarzaniu” tego, czego nasłuchał się i naoglądał podczas wypraw.

Mahomet, źródło: euroislam.pl

Swą słynna wizję przeżył mając mniej więcej czterdzieści lat. U stóp góry Hira objawił mu się Archanioł Gabriel i obwołał Mahometa posłańcem Boga. Recytować miał prorokowi wersety z księgi, ten zaś przekazywał je dalej.

Mieszkańcy Mekki początkowo w różnych miejscach pospisywali słowa Mahometa. Mówiły one o jednym bogu, o stworzycielu i władcy świata oraz o przyszłym sądzie, po którym jedni pójdą do ogrodu, inni – do gehenny. Były to słowa bardzo zbliżone do dwóch pozostałych religii dominujących w okolicach Półwyspu Arabskiego, a więc do judaizmu i chrześcijaństwa. Nic dziwnego więc, że islam długo uważany był przez teologów chrześcijańskich nie za inną religię, lecz za heretycki odłam chrystianizmu.

Mahomet sam nie odcinał się od źródeł. Podczas zalecanej przez proroka modlitwy, początkowo klękać należało głową w stronę… Jerozolimy! Religijny przywódca jednej z najpotężniejszej dziś religii we swych wczesnych naukach głosił bowiem, że Żydzi czczą tego samego boga, o którym opowiada i on. Allach i Jahwe byli więc w rozumieniu Mahometa jednym i tym samym Bogiem Stworzycielem.

Dlaczego więc islam tak bardzo odseparował się od judaizmu i chrześcijaństwa? Dlaczego współcześni muzułmanie modlą się przodem do Mekki?

Na wszystkie te zmiany wpłynęła już polityka. Po śmierci wpływowego wuja i równie wpływowej żony, Mahomet zaczął mieć kłopoty. Poza grupą zwolenników złożonych z kilkudziesięciu osób, w Mekce nikt nie wspierał nowej religii, islamu (oznaczającego: „poddanie się woli bożej”). Szczególnie krzywo patrzyli na jej surowość miejscowi oligarchowie. Obawa przed nimi zmusiła Mahometa do ucieczki. W 622 roku (dla muzułmanów: w pierwszym roku nowej ery) prorok wraz z grupą wyznawców uciekł do Medyny.

W Medynie Mahomet spotkał się z przychylnym przyjęciem. Jednak grupa, na której poparcie liczył, a więc grupa zamieszkałych w Medynie Żydów, odrzuciła jego naukę i – wbrew oczekiwaniom – nie uznała za proroka. Ze strony wyznawców judaizmu spotkał się nawet z oskarżeniami o oszustwo.

Mahomet, mimo iż wśród innych mieszkańców miasta zdobył uznanie, a religia jego wkrótce stała się w okolicach dominująca, nie pogodził się z odrzuceniem przez żydowskich mieszkańców. Dlatego też kazał spalić należące do przeciwników palmowe gaje, część przeciwników wygonił z miasta, zaś kierunek do modlitwy zmienił tak, by wyznawcy islamu twarzą zwracali się w stronę Mekki, tyłem zaś – do Jerozolimy.

Wraz z nowym porządkiem Mahomet stał się przywódcą politycznym. Z czasem zaczęły dołączać doń inne plemiona. W końcu nadszedł czas, by powrócić do rodzinnej Mekki. W 631 najechał na swe miasto, zamiast wojny z mieszkańcami proponując im jednak dżihad, wojnę przeciw niewiernym, na którą wspólnie z nim ruszyliby muzułmanie z Mekki.

Słowa Mahometa spisywane były w różnych miejscach, na różnych dziwnych tworzywach, na drewnie, kościach itd. Z czasem, po śmierci proroka, wersety połączono w sury i powstał Koran. Jednak mimo ewolucji, jaką podczas spisywania wersetów przeszedł islam, mimo wielu zmian politycznych, które później nastąpiły – wciąż modlą się muzułmanie przodem do Mekki. Do tego miasta także należy udać się przynajmniej raz w życiu z pielgrzymką. Życie Mahometa więc, „ostatniego proroka”, mimo wielu lat historii zdominowało więc do dziś obrzędowość islamu.

Ewa Frączek
w pierwotnej formie tekst ukazał się na stronie Odkrywcy.pl w dniu 2010-09-17