Czy Polak wynalazł wacik?

Na francuskim portalu internetowym Lepetitjournal.com ukazał się artykuł na temat odkrywczości Polaków. Jak się okazuje, wiele wynalazków, w tym także wynalazki ułatwiające życie codzienne, Francuzi przypisują Polakom. Tłumaczą też, z historycznego i społecznego punktu widzenia, skąd w naszych rodakach tak wiele pomysłowości…
Według autorów artykułu w każdym Polaku żyje wciąż „coś z przemytnika i złotej rączki na niedzielę”, co z sprawia, że za pomocą niekonwencjonalnych metod i sprytu może zaradzić coś na każdą okoliczność.

Źródło: dziennik.pl

Zbyt silne są wspomnienia okresu, w którym nie kupowało się mięsa czy papieru toaletowego, lecz się je zdobywało. Wytworzyła się w związku z tym charakterystyczna (choć dziś pewnie zanikająca) więź między współobywatelami, w których jeden drugiemu wręczył ręcznie robioną nalewkę za naprawienie zlewu pompką do roweru.
Jednak charakterystyczna cecha Polaków nie wynika tylko z historii II połowy XX wieku, z trudności ekonomicznych i braku podstawowych produktów w sklepach z czasów PRL. Kłopoty te dotyczyły bowiem wszystkich państw satelickich. Autor artykułu wskazuje na dalsze zależności, na ucisk władz carskich, pruskich, hitlerowskich, sowieckich i innych, które wyrobiły w rodakach naszych przekonanie, iż podejmowanie działań na swoją rękę, za plecami władzy i wbrew oficjalnej ekonomii, jest nie tylko wygodne, ale i słuszne. Jest prywatną metodą oporu.
Opisując pomysłowość i wynalazczość polską, wymienionych jest kilka wynalazków przypisywanych Polakom („Kombinowanie – pisze autor – może być używane do celów innych niż osobiste”). Część z nich jest jak najbardziej udokumentowana. Co do niektórych, nie mamy stuprocentowej pewności…
Wymieniana w artykule kamizelka kuloodporna to faktycznie polski wynalazek. Jan Szczepanik (polski nauczyciel urodzony w austriackim zaborze, zwany „galicyjskim geniuszem”) i Kazimierz Żegleń (polski zakonnik ze Zgromadzenia Zmartwychwstańców) stali się znani na całym świecie, gdy kamizelka, wyłożona według ich pomysłu kuloodporną tkaniną, uchroniła przed śmiercią króla Hiszpanii Alfonsa XIII! Choć oczywiście dziś nietypowe ubranie zostało wielokrotnie udoskonalone.
Francuzi przypominają, że Polacy mieli więcej dokonań na polu wynalazków militarnych. Również wykrywacz min jest naszym odkryciem! Józef Kosacki oraz Andrzej Garboś, porucznicy z Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, opracowali go zimą, na przełomie lat 1941/1942. Jak podaje z kolei tygodnik „Time”, ten typ wykrywaczy był tak dobry, że stanowił wyposażenie Armii Brytyjskiej przez 50 lat, a ostatnio „Mine detector (Polish) Mk. III” użyto w trakcie… wojny w Zatoce w 1991!
Mało kto wie, że na koncie wynalazków polskich znajduje się też… licznik kilometryczny. Wynalazca Stefan Drzewiecki opatentował licznik odległości dla dorożek, który właśnie we Francji doczekał się masowej produkcji.

Poza wynalazkami elektronicznymi Polacy mają na swoim koncie nie tylko powszechnie znane odkrycie przez Marię Curie-Skłodowską radu i polonu, lecz także stworzenie szczepionki na tyfus plamisty. Rudolf Weigl, polski biolog, nie tylko zasłynął odkryciem lecz również uplasował się w świecie nauki na wysokiej pozycji z racji nowatorskiego stosowania owadów, głównie wszy, jako zwierząt laboratoryjnych.
Autor artykułu o Polakach, wśród wykreowanych przez nich wynalazków, wymienia jeszcze prezerwatywę lateksową oraz wacik. Bezszwową prezerwatywę z lateksu rzeczywiście stworzył Julius Fromm z Konina, Polak żydowskiego pochodzenia. Jeśli chodzi o wacik, to historia nie jest już taka prosta. Nie tyle wacik, co… patyczki do uszu wymyślone zostały przez mieszkającego w Ameryce, lecz urodzonego w Polsce Leo Gerstenzanga.

Ewa Frączek