Ciemne plamy wojny – Kościół katolicki wobec Holokaustu

Stosunek Kościoła do pogromu ludności żydowskiej, nazizmu, Hitlera, walk na froncie i innych „składowych” wojny to temat bardzo skomplikowany i nie sposób należycie przedstawić go w skrótowej formie. Można jednak zwrócić uwagę na pewne aspekty historii Kościoła lat 30. i 40. XX wieku.

Aspekty, które stanowią raczej kłopotliwą kartę historii chrześcijaństwa.

W roku 1937, w wydanej wówczas encyklice, papież Pius XI pisał – „Z wielką troską i wzrastającym zdziwieniem patrzymy od dłuższego czasu na udręczenie Kościoła… Kto wynosi ponad skalę wartości ziemskich rasę albo naród, albo państwo i czyni z nich najwyższą normę wszelkich wartości, także religijnych, i oddaje im cześć bałwochwalczą, ten przewraca i fałszuje porządek rzeczy ustanowiony przez Boga-Człowieka”.

Źródło: Wikipedia

Można powiedzieć, że nazizm jako taki spotkał się więc z oficjalnym potępieniem przez głowę Kościoła. Jednak pomimo krytyki hitleryzmu jako „fałszowania porządku rzeczy”, postawa Stolicy Apostolskiej wobec prześladowań Żydów – mających miejsce jeszcze przed wybuchem II wojny – pozostaje dość niejasna.

Przykładem może być sprawa Edyty Stein. Po przejęciu władzy przez Hitlera w roku 1933,
Edyta Stein, katoliczka żydowskiego pochodzenia, zwróciła się do papieża z prośbą o wydanie encykliki przeciw antysemityzmowi i prześladowaniom. Odpowiedzią było listowne zapewnienie o tym, że papież… modli się za nią i całą jej rodzinę. Inicjatywa głośnego potępienia prześladowań przez Kościół nie powiodła się. Stein, mimo ucieczki do Holandii, została w 1942 roku aresztowana i zamordowana w Oświęcimiu.

Znamienne pozostaje to, że także po wzmożonych atakach na wyznawców judaizmu sytuacja specjalnie nie uległa zmianie. Amerykański jezuita John LaFarge stworzył projekt listu pasterskiego przeciwko nienawiści rasowej, w którym antysemityzm określony został jako „wojna przeciw chrześcijaństwu”. List nie został jednak odczytany z ambon, ani w 1938 roku, ani w roku 1939, kiedy wybuchła wojna, a nowym papieżem został Pius XII.

Co było powodem milczenia? Prawdopodobnie pragmatyzm, troska o własny interes lub strach. Monachijski kardynał Michael von Faulhaber tłumaczył to obawą, że „walka z Żydami mogłaby się przerodzić w walkę z katolikami”. Ten sam kardynał zresztą, w roku 1933, kiedy ratyfikowano konkordat między Kościołem katolickim a Rzeszą, pisał do Hitlera: „To do czego stary parlament i partie nie zdołały doprowadzić przez 60 lat, pańska godna męża stanu dalekowzroczność pomogła osiągnąć w sześć miesięcy. (…) Niech Bóg zachowa Kanclerza Rzeszy dla naszego narodu”.

Oczywiście nie tylko Kościół katolicki był oszczędny w promowaniu otwartej walki z Hitlerem i związaną z wodzem Rzeszy ideologią. Także niemiecki Kościół ewangelicki raczej dostosowywał się do reżimu. Wprawdzie w maju 1936 ewangelicy opracowali memoriał do Hitlera, w którym twierdzili, że nienawiść do Żydów jest sprzeczna z chrześcijańskim nakazem miłowania bliźniego, jednak jeszcze w tym samym roku fragment memoriału został z tekstu wycofany.

Należy jednak pamiętać, że pomimo oficjalnych postaw, liczne jednostki stawiające opór nazistowskiemu terrorowi znajdowały się zarówno po stronie katolickiej jak i ewangelickiej. Przykładem może być chociażby święty Maksymilian Kolbe aresztowany w 1941 za wstawiennictwo w sprawie prześladowanych Żydów i Polaków.

Z pobudek religijnych występowała też znana grupa „Biała Róża”, założona w 1942 przez rodzeństwo, Hansa i Sophię Scholl (wszyscy członkowie tej organizacji straceni zostali publicznie w 1943) oraz lokalni, pojedynczy duchowni.

Głośno na płaszczyźnie międzynarodowej występowali przeciw prześladowaniom Żydów świadkowie Jehowy.

Akty heroicznej obrony prześladowanej ludności nie zmieniają jednak tego, że do oficjalnego protestu papiestwa nie doszło nawet wówczas, gdy Żydzi deportowani byli z samego Rzymu. Niełatwo jednak jednoznacznie wypowiadać się o zasiadającym wówczas na tronie papieskim Piusie XII, który mimo milczenia, dokonywał także wielu starań cichej pomocy deportowanym.

Historycy twierdzą na ogół, że kwestia milczenia papiestwa w sprawia Holokaustu jest kwestią otwartą. Ogłoszony w roku 1998 dokument wydany przez watykańską Komisję do spraw Kontaktów Religijnych z Judaizmem (który miał określić stanowisko Kościoła w sprawie prześladowań Żydów) jednych – jak to zwykle bywa – usatysfakcjonował, innych zaś rozczarował.

Ewa Frączek